piątek, 15 lutego 2013
Rozdział I " Pani fotograf ? "
- To co po treningu jaikiś melanżyk z chłopakami?
- Dziś nie mogę. Obiecałem Caroline że ten wieczór spędzimy razem. Innym razem, ok?
- Aaa.. zapomniałem że ty masz dziewczynę czy już narzeczoną a może żone? co ?
- O co ci chodzi do cholery? Wkurza cie fakt ze ja mam kogos a ty jestes sam?
- No ty sobie chyba jaja robisz? Miałabym byc zazdrosnym o Caro? Pfff. Są lepsze laski na świecie. A i nie wkurza mnie to ze masz kogos, ale to ze nie jestes szczeesliwy, znam cie i meczy cie ten zwiazek. I nie staraj sie mi wmowic ze jest inaczej bo i tak ci nie uwierze!
- Jestem przy niej szczesliwy, nawet niu wiesz jak bardzo !
- Jak tam sobie chcesz.
Zajezdzali na parking pod Signal Iduana Park, gdy wymineło ich czarne sportowe lamborgini. Mario nie mógl sie napatrzec na samochod, gdyz uwielbial sportowe auta. Marco zaskoczyl fakt ze bylo to auto na polskich rejestracjach. Przez chwile mysleli ze to ktos z ich kumpli zakupil sobie taki samochod. Mowa oczywiscie o Kubie, Robercie i Łukaszu. Ale ku ich zdumieniu z samochodu wysiadła młoda dziecwzyna, brunetka. Mario az sie buzia otworzyla.
- Kto to? -zapytał Marco
- Ja mam wiedziec. Nie wiem. Moze to ktos znajomy Roberta? Czesto go tu odzwiedzaja ludzie z Polski. Chodz szybko, musze ja poznac.
- A kto ostatnio mówił ze teraz pilka jest najwazniejsza i nie zamierza angazowac sie w zadne zwiazek? co ?
- No nie wiem kto takie głupoty gadał. -Mario się zasmial, wział torbe i popedzil na stadion.
___________________
- Cieszę sie że przyjełas nasza propozycję.
- Ja tez sie cieszę, potrzebuję trochę odmiany w życiu, a poza tym stesknilam sie za Robertem. Choc nie wiem jak zareaguje na moj widok.
- Ucieszy sie zobaczysz. Moze teraz jak ty bedziesz na treningach to chlopaki troche zpowaznieja. Bo to co robia w trojke to..szkoda gadac.
- W trojkę? -zapytalam
- No tak Marco, Mario i Robert. Jeszce jak w klubie nie bylo Marco to bylo troche spokojniej, ale jak przyszedl to chlopaki zrobili sobie przedszkole. Mnostwo czasu spedzaj ze soba, wyglupiaja sie i … sama zobaczysz i sie przekonasz- odpowiedzial trener BVB
- Ale to chyba dobrze ze sie tak lubią. Widać ta wspólprace na boisku. Dużo czytam o BVB i ciaglę się słyszy że każdy klub obawia się najbardziej tego trio? Wiec to chyba dobrze?
- Dobrze, nawet bardzo dobrze. Ale chlopaki mogli by spowazniec. To nie sa dzieci ktore graja w szkolkach tylko to jest klub na arenie swiatowej. Ale jak teraz bedziesz na treningach, to mysle ze chlopaki beda starali sie pokazac z dobrej strony.
- Widzisz Mario, tyle sie starasz a tu cie obgadują za plecami i tylko narzekaja- dwóch pilkarzy minelo mnie i ternera i staneli na srodku korytarza obrazeni.- Ale jak dla mnie to udawali.
- Oj panie trenerze, jest pan w kiepskiej sytuacji- zasmialam sie
- Chlopaki nie gniewajcie sie, wiecie ze jestescie fundamentem druzyny, calego klubu- zaczal schlebiac im trener.- A tak wogóle to poznajcie naszego nowego fotografa, a raczej pania fotograf Dagmare.
- Nową panią fotograf? - zapytał zaskoczony Mario. Spojrzal na trenera, swojego kumpla z druzyny i … przytulil mnie niedzwiedzim usciskiem.- Witamy w druzynie. Jestem Mario a to mój kumpel Marco.
- Musisz się do tego przyzwyczaic- powiedzial blondyn i usmiechnal sie do mnie.
- Okej, to zaprowadzcie Dage na stadion, bo ona chce sie bardzo z kims zobaczyc, a ja za chwile wracam, bo nawet nie chce patrzec na to co sie tam bedzie dzialo- zasmial sie trener i poszedl
- No dobra, to z kim tak bardzo chcesz sie zobaczyc, skoro Marco i ja jestesmy tutaj?- zapytal Mario i puscil mi oczko
- Z Robertem- odpowiedzialam i sie usmiechnelam do nich. Spojrzeli po sobie, a w koncu blondyn zapytal niesmialo:
- Ty i Robert jesteście....- nie skonczyl pytania, a ja odpowiedzialam
- Przyjaciółmi
- A czyli jestes wolna, to swietnie, chodzmy- Mario mnie objał ręką
- Nie powiedzialam ze jestem wolna, tylko ze z Lewym nic mnie nie laczy poza przyjaznia.-
Mario spojrzal na mnie zaskoczony
- To jestes z kims? W zwiazku?- zapytal
- No nie...
- No to na to samo wychodzi- uradowany dalej mnie obejmujac zaprowadzil z Marco na stadion- Lewy masz gościa!- krzyknal na caly stadion
______________
I jak wrażenia po pierwszym rozdziale ? Czekam na komentarze. Przepraszam za błedy, szybko pisałam oraz dopiero co staram sie opanować bloga :) Niedługo kolejne rozdziały.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
fajnie się zapowiada, zapraszam do siebie :) !
OdpowiedzUsuńhttp://marco-reus-bvb.blogspot.com/
Odpowiedz
Super , super <333 Czekam na następny
OdpowiedzUsuńzapraszam :
spragnieni-szczescia-bvb-jungs.blogspot.com