sobota, 16 marca 2013

Rozdział XXXII " Jeden wyjazd zmienia wszystko - OSTATNI "

Szłam ulicami Dortmundu a po mojej twarzy spływały łzy. Jestem na rozdrożu dróg: Marco i Kuba i chyba Mario. Nie wiem co robić, w którą drogę wejść. Trzech mężczyzn którzy są dla mnie najważniejsi. Z każdym przezyłam niesamowite chwile, do każdego coś czuję. Nie wiem co robić. Nie chcę ich starcić. Nie chcę ich zranić. Maszerując przez miasto, nie wiem kiedy dotarłam pod blok w którym mieszkałam z Marco. Wyszłam po schodach i otworzyłam drzwi. Gdy weszłam do środka zobaczyłam blondyna leżącego na sofie ze słuchawkami na uszach. Jak mnie zobaczył momentalnie wstał. Nie miałam siły z nim rozmawiać, więc weszłam do sypialni trzskając za sobą drzwiami. Spod łóżka wyjęłam małe biało zielone pudełeczko ze zdjęciami. Przeglądałam je wpatrując się w każde uważnie. Byłam wściekła na siebie, że wtedy wyjechałam i na niego że teraz kazał mi odejść i wracać do Marco. Co on może wiedzieć o tym co ja czuję? Ale może ma rację. Cofnęłam się do przeszłości, zapominając o tym co jest teraz. Nie mogłam wytrzymać sama ze sobą . Rzuciłam tym cholernym pudełkiem rozsypując wszytskie zdjecia po całym pokoju. Rzuciłam się na łóżko, chowając twarz w poduszkę i zaczęłam płakać. Poczułam po chwili jak ktoś mnie obejmuje. Marco. Wiedział że cierpię i przyszedł do mnie by byc ze mną. Początkowo nie chciałam aby był obok, ale emocje były górą, odwróciłam się wtulając w jego ciało. 
 - Marco... ja nie wiem co robic, nie wiem co czuję- powiedziałam patrząc mu w oczy
- Powiem ci cos, co moja babcia powiedziała mi gdy byłem mały: Życie to nie baj­ka...A wiel­ka miłość tra­fia nam się tyl­ko raz ...I jeśli ją przy so­bie masz, nie strać te­go, przez głupi strach .Cier­pienie bo­wiem, wpi­sane jest w nasze życie, łzy oczyszczają po­kaleczoną Twą duszę, a każda miłość jest in­na, to Ty mu­sisz czuć, która, to ta praw­dzi­wa ...- powiedział i pocałował mnie w czoło, po czym wyszedł i nie wrócił

_______

(Marco)

Dzisiejszy trening był dla mnie męczarnią. Nie miałem ochoty ganiać za tą głupią piłką. Cały czas się obijałem, a trener cały czas na mnie krzyczał, że się nie staram, ze się nie przykładam. Miałem dość. Zdjąłem koszulkę, rzuciłem na murawę i wyszedłem do szatni. Walnąłem w szafkę z całej siły kilka razy, aż poczułem ból i usiadłem wpatrując się w posadzkę.
- Marco co się dzieje?- zapytał Mario który przyszedł sparwdzić co się ze mną dzieje
- Nic- odpowiedziałem oschle
- Jak to nic? Na treningu jesteś tylko ciałem, a myśli krążą gdzie indziej. Daga? Kuba?
- Oboje
- Wyrzuć to z siebie. Pomoże ci.
- Powiedziąla mi że nie wie czy mnie kocha
- Coo? Jak to? Prosto w oczy ci tak powiedziała
- Nie dosłownie, ale tak to wywnioskowałem
- Czekaj, to co powiedziała
- Ze nie wie co robic, nie wie co czuje
- A ty co na to? 
- Powiedziałem żeby zastanowiła się kogo tak naprawdę kocha: mnie czy jego. Ja już mam dość tego wszystkiego. Odkąd ją poznałem to ciągle coś nam staje na drodze. Może po prostu nie jest nam pisane być razem
- Postaraj się ją zrozumieć. Ona ma dziewiętnaście lat. W jej życiu już się tyle wydarzyło. Ostatnio mało nie zginęła. Może to też powoduje że mysli inaczej. Daj jej trochę czasu
- Może masz rację. Wróce do domu. Porozmawiam z nią, na spokojnie bez emocji.- powiedziałem i przebrałem się. Wziąłem torbe i udałem się do domu.

(Daga)

Była już godzina 14.30. Nie długo powinien wrócić Marco. Pozbierałam zdjęcia i usłyszałam otwierające się drzwi i rzucone kluczyki na stół. Wyszłam z sypialni i zobaczyłam blondyna. Podbiegłam do niego i przytuliłam go najmocniej jak mogłam. Wziął mnie na ręce i usiadł ze mną w salonie.
- Przepraszam- powiedziałam nadal go przytulając
- Kochanie, nie przepraszaj. Rozumiem cię
- Nie chcę cię stracić bo cię kocham
- Też cię kocham- powiedział i mnie pocałował czule. Po chwili leżelismy obok siebie przytuleni
- Mogę cię o coś prosić?
- Proś o co tylko chcesz
- Pojedziesz ze mną na lotnisko?
- Na lotnisko? Chyba nie zamierzasz znowu mi uciec?!
- Nie, nie. Chcę się z kimś pożegnać. Zalezy mi na tym. Bardzo.
- Dobrze, ubierz się i jedziemy. Zrobiłam jak kazał i niedługo po tym byliśmy już na lotnisku. Stał obok szklanej szyby rozmawiając z Mario. Byłam troche zaskoczona. Nie wiedzialam że się zaprzyajźnili. Zobaczyli mnie i Mario przyszedł do nas. 
- Idź do niego- popchnął mnie Marco uśmiechając sie

- Przyjechałaś?
- Obiecałam, a po za tym musiałam cię zobaczyć.
- Dziękuję, że jesteś tutaj- powiedzial i mnie przytulił. Już chyba ostatni raz czuję te jego bliskość. Bałam się tego rozstania. Bałam sie że stracimy ze sobą kontakt.
- Zostań ze mną. Nie potrafię żyć bez ciebie- powiedziałam juz płaczliwym głosem
- Potrafisz. Oboje potrafimy żyć bez siebie. Ja zawsze jestem przy tobie rozumiesz? - zaczęłam płakać - Cze­mu płaczesz?
- Bo zno­wu czuję się sa­ma.
- Jeszcze się nie nau­czyłaś, że ludzie przychodzą i od­chodzą?  
- Nauczyłam,ale nie chcę abys ty odszedł.
- Nie odchdzę na zawsze. Może już wkrótce tutaj wróce. Może szybciej niż ci sie wydaje.- powiedział i mnie pocałował. Ostatni raz.
- Kocham cie Kosa- powiedziałąm gdy zaczął oddalac sie - Tak cholernie cie kocham....

Marco podszedł do mnie objął i ruszylismy do samochodu.
- Gdzie jedziemy?- zapytałam gdy zmienił tor jazdy
- Zobaczysz- odparł. Zawiózł mnie na stadion. Złapał za dłoń i zaprowadził na trybuny. Usiedliśmy razem obok siebie przytulając się.
- Pieknie tutaj..- powiedziałam. Właśnie zachodziło słońce. Zawsze z Marco podziwialismy takie momenty.

____


- O czym cza­sem myślisz? – spy­tała szep­tem, nie szep­tem, krzy­kiem, ale bar­dzo, bar­dzo cichut­ko.
- O czym? – za­wahał się a na je­go us­tach wid­niał uśmiech. Po­całował ją bar­dzo, bar­dzo le­ciut­ko, wsunął rękę w jej włosy i powiedział
- O tobie. O tym jak bardzo cię kocham, jak bardzo mi na tobie zalezy. Jesteś moim światem i chcę aby tak było zawsze- i znów ją pocałował. Odwzajemniła pocałunek, ale w głebi duszy pragneła aby obok niej był ktoś inny. Może trochę się pogubiła. Ale czuła w głebi serca że jej życie nie ustabilizowało się po przyjeździe do Dortmundu. Zawirowało jeszcze bardziej. Kochała go, ale nie była do końca przekonana czy to jest właśnie ta prawdziwa miłość na zawsze. Po głowie krązyły jej słowa : Pierwsza miłość nie rdzewieje.
W tym momencie przypomniała sobie słowa przyajciółki ze szkoły podstawowej :Zdarza się, że pier­wsza miłość nie prze­mija. Ona się tyl­ko prze­radza w pier­wszą-os­tatnią miłość życia. 
- Kocham cię- powiedział
- Też cię kocham- odpowiedziała ale nie była pewna czy mówi to szczerze....
              

***

 Sta­ra miłość nie rdze­wieje. Ta pier­wsza miłość jest naj­większa i na całe życie. Na­wet jeśli nie będzie się z tą osobą, na­wet jeśli będzie się próbo­wało za­pom­nieć al­bo będzie się prze­kona­nym, że to już zam­knięty roz­dział to tak nap­rawdę po ja­kimś cza­sie to wra­ca. Wra­ca za każdym ra­zem, gdy się tą osobę wspo­mina. O tej pier­wszej miłości się nie za­pomi­na. Na­wet ta szcze­nięca miłość może się oka­zać tą na całe życie.


*** 

_______


 DZIĘKUJĘ WAM KOCHANE CZYTELNICZKI <33


Nie wierzę że to już koniec... Może spodziewałyście się innego zakończenia ale cóż... wymyśliłam aby zakończyć to w taki sposób bo moze niedługo tu wróce z kontynuacja - CZĘŚĆ II, mam kilka pomysłów ale nie wiem jak to wyjdzie w praktyce ;) jestem wdzięczna Wam wszystkim za to że czytałyście i komentowałyście. Dziękuję z całego serca <33 Niedługo kolejne opowiadanie...może już w ten weekend :) jesli chcciałbyście zostać powiadomione o nowym opowiadaniu to zostawcie linki ;) na  pewno powiadomię :) Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję !! Kocham Was za to że byłyście ze mną !! Cieszę sie że sprawiało Wam przyjemność czytanie moich wypocin a mi pisanie dla Was !! Dziękuję !! Kocham Was !! <333

Pozdrawiam 
Pyśka ;**  

PS: Czekam na Wasze komentarze na zakończenie <3  

26 komentarzy:

  1. Zajebiście się skończyło !!!! Szkoda że już ale cóż... Barwo!!! Koniec najlepszy !!! <333
    http://tylkoborussiaciwglowie.blogspot.com/ napisz mi na moim blogu jak będzie nowy twój blog ^^ <33

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany...aż się popłakałam . Tyle emocji wnosisz jednym rozdziałem ! Kocham to co piszesz ! Nie mogę się doczekać Twojego nowego opowiadania , na pewno będę czytała !
    Pozdrawiam i życzę weny !
    PS. Piękny koniec :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! szkoda że to koniec. Na pewno nowe opowiadanie będzie tak świetne jak to ;****
    Proszę powiadom mnie o nowym opowiadaniu na tym blogu:
    http://what---about---us.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytając twoje opowiadanie,płakałam.Piękne opowiadanie naprawdę :) szkoda że to już koniec.Nie mogę sie doczekać następnego. Jak tylko będzie nowy blog to mnie powiadom : http://botylkocibiechce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę że nie tylko ja się popłakałam.
    Błagam daj druga część!
    To opowiadanie było zajebiste!
    Do tej pory płaczę! :'(
    Kocham tego bloga i mam nadzieje że dodasz druga część, chce zobaczyć kogo tak na prawdę kocha Daga!


    Przy okazji zapraszam do mnie :)
    http://izakubastory.blogspot.com/2013/03/rozdzia-50.html

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest genialne widzę że nie tylko mi łzy poleciał błagam cię pisz drugą część chce wiedzieć kogo ona wybierze ;)
    w między czasie zapraszam do mnie http://czasnanowezmiany.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super.Aż mi się łza w oku zakręciła że to już koniec.Ale jestem ciekawa II części. ; -))

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że to koniec...
    Naprawdę można się popłakać.
    Mam nadzieje, że napiszesz druga część! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam to, po prostu uwielbiam <3
    Aż łezka mi się w oku zakręciła!
    Czekam z niecierpliwością na nowe opowiadanie :)
    Nie masz za co dziękować, czytanie Twojego bloga to sama przyjemność ;)
    Pozdrawiam i życzę weny :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialne. Szkoda, ze to juz koniec. Ale czekam na nastepne :) Poinformuj mnie o nowym blogu na:
    http:lewytwojusmiechjestcenniejszynizzloto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. szkoda że kończysz te słowa co Powiedziała MArcowi babcia były tak piekne że się popłakałam

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham to, ten blog był niesamowity mam nadzieję że kolejny będzie tak samo wspaniały jak ten <33
    Smutam że to koniec, ale liczę na następną część ;*
    Na mój blog pewnie znasz drogę ;p ale w razie czego łap link:
    http://zdjecie-z-marco.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak szkoda, że tak skończyłaś, ale pisz dalej , kolejne blogi ! Jak coś stworzysz to napisz mi na moim blogu http://trulululululululu.blogspot.com/ .
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne :) szkoda, że już koniec :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeju, świetne, świetne, świetne *.*
    Czekam na koljne opowiadani. :3
    Dzięki, że stworrzyłaś coś tak wspaniałego *.*

    OdpowiedzUsuń
  16. takie smutno słodkie <33 :) mam nadzieję, że napiszesz CZĘŚĆ II i Daga będzie z Marco *.*

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialne, boskie cudo ;) Szkoda, że koniec ale będę czytać nowe opowiadanie, już nie mogę się doczekać. Szkoda że tak się skończyło, ale cóż takie bywa życie. Szkoda mi Dagi .
    Cudo, masz wielki talent ;*
    Zapraszam do siebie
    http://krok-w-strone-lepszego-zycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku cudowne! Jak będziesz dalej pisała to opowiadanie to daj znac :)
    http://tocodajeszczescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Booski blog ;p Mam nadzieję że zerkniesz na mojego ;D http://niebezciebie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda że to już koniec.;/zapraszam do siebie http://mario-alicja-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Zajebisty!
    Dopiero zakończyłam nadrabiać rozdziały po mojej nieobecności!
    Genialne!
    Jetem smutna że kończysz opowiadanie ale mam nadzieje na część 2!
    Czekam niecierpliwie!


    Zapraszam do mnie na nowy rozdział!
    http://izakubastory.blogspot.com/2013/05/rozdzia-63.html

    OdpowiedzUsuń
  22. To jest cuudownee ♥ ♥
    Waź kontynuuj to ! ♥ proszę :* to jest świetne !

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny blog! Z tego powodu nominuję Cię do Liebster Awards . Info tutaj : http://bezciebiezycieniemialobysensu.blogspot.com/2013/07/liebster-awards.html ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nominowałam Cię jeszcze do THE VERSATILE BLOGGER . Więcej informacji znajdziesz tutaj : http://bezciebiezycieniemialobysensu.blogspot.com/2013/07/the-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  25. dopiero teraz komentuję, ale właśnie przeglądam zakończone już blogi ;D
    muszę ci powiedzieć, że pokochałam tego bloga <3 przeżywałam każdy rozdział <3
    płakałam, śmiałam się, cieszyłam i smuciłam <3 tyle emocji...
    mam nadzieję, że jeszcze do nas wrócisz z częścią II :) o ile już nie wróciłaś ;D a ja nie ogarniam... xD
    GENIALNE! ♥
    wróć do nas ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Super aż się popłakałam :)

    OdpowiedzUsuń