- Jak wiele chcesz wiedzieć ? - wyszeptałam, nie odrywając wzroku od blondyna
- Wszystko - odparł, odchylając się na oparcie krzesła. - Albo nic, nie jestem jeszcze pewny.
- Każdy ma swoją przeszłość, taka czy inną. Moja jest właśnie taka. Moja przeszłością jest on.
- Dlaczego nic nigdy nie mówiłaś? Nawet nie wspomniałaś?
- O czym miałam ci powiedzieć? O nim? Że byliśmy razem? Że każdego dnia tęsknię za nim coraz bardziej?!
- Czyli on nadal cos dla ciebie znaczy?!- podniósł głos
- Chcesz znać prawdę? - spytałam, nie czekając na odpowiedź. - Usiłuję jakoś przetrwać dzień, zachowując dość siły, by stawić czoło następnemu. Rozumiesz?- zapytałam
- Nie. Może mi to wytłumaczysz?
- Wiesz jak to jest gdy kogoś kochasz, chcesz z nim być do końca życia, ale w pewnym momencie sam nie wiesz już czego chcesz? Poznałam go dzieki Robertowi. Zakochałam się. Tak po prostu. Nastolatka która straciła głowę dla piłkarza. Nie potrafilismy wytrzymać bez siebie ani chwilli. Ale mi czegoś brakowało. Ten związek był już rutyną. Chciałam coś zmienić w swoim zyciu. I wyjechałam. Bez słowa. Pamiętasz naszą rozmowę, gdy przyszedłeś do mnie bo nie pojawiałam się na SIP?
-Ostatnio mam trudny okres w zyciu. Z niczym sobie nie radzę. Ranię ludzi na
których mi zależy. Nie wiem co mam robić. Zawsze starałam się rozwiązać
swoje problemy, ale ostatnio od nich uciekam.
- Wiem co czujesz. Każdy ma taki moment w życiu. Ale to minie. Zobaczysz.
- Chciałabym w to wierzyć.
- To uwierz. Tak naprawdę to dlaczego przyjechałaś do Dortmundu?
- Wiem co czujesz. Każdy ma taki moment w życiu. Ale to minie. Zobaczysz.
- Chciałabym w to wierzyć.
- To uwierz. Tak naprawdę to dlaczego przyjechałaś do Dortmundu?
- By uciec przed problemami i rozwiązać inne. Ostatnio dużo się dzieje.
- Pamietam, wtedy mówiłaś o nim.- powiedział i westchnął
- Tak, chciałam coś zmienić. I zmieniłam. Chociaż nie wiem czy to nie był największy błąd w moim życiu- powiedziałam a on spojrzał na mnie
- Czyli przyjazd do Dortmundu to błąd? Związek ze mną, przyjaźń z Mario- po prostu żałujesz i chciałabyś aby to się NIGDY nie wydarzyło?- dotarło do mnie co powiedziałam
- Nie, źle mnie zrozumiałeś.
- A jak mogłem to zrozumiec? Tyle przeszliśmy, jesteśmy razem dopiero kilka dni, a tu znowu pojawia sie jakiś facet, dla którego jesteś skłonna rzucić wszystko i wrócić z nim do Polski!
- Czyli ty uważasz, że jestem zwykłą dziwką, która pcha się każdemu piłkarzowi w ramiona?
- Nie, tego nie powiedziałem. Tylko odkąd cię znam, to wokół ciebie są sami faceci. Lewy- przyjaciel od dziecka, Mario- przyjaciel-chłopak-przyjaciel, a Kuba- chłopak kiedyś, a teraz ?
- Przyjaciel?
- Co moze taki jak Lewy? A może jak Mario?
- Może tak, a co w tym złego?
- Będziesz potrafiła spojrzeć na niego, traktować go tak jak zwykłego kolegę? Tak jakby was wcześniej nic nie łaczyło?- zamilkłam bo wiedziałam że nie dam rady
- No właśnie. Czyli mam patrzeć jak sie przytulasz, całujesz z jakimś facetem?
- Ale robię to samo z Lewym i Mario! I ci to nie przeszkadza!
- Bo to jest co innego.
- Nie Marco, to jest to samo. Z Lewym wiesz jak bliskimi jesteśmy przyjaciłmi. A Mario ? Znasz naszą historię. Wiesz że między nami jest coś innego. Coś innego niż przyjaźń i ....
- I miłość?! Tak wiem że on cie kocha a ty jego! Ale wiem ze on mi ciebie nie odbije! A ten Kuba? Kosecki? Tak?
- TAK!! Właśnie ten Jakub Kosecki! Kosecki Junior! A dla mnie na zawsze "Kosa"... - powiedziałam płaczliwym głosem
- To dla niego pojechałaś wtedy do Polski?! Wcale nie do rodziców!
- Tak pojechałam do niego, bo mu to obiecałam kiedyś. Ale u rodziców też byłam
- Zdradziłaś mnie z nim ?!
- REUS!!
- TAK CZY NIE?!!!!
- NIE , nie mogłam ci tego zrobic tak jak ty kiedyś mi!!! - wykrzyczałam mu w twarz i uciekłam zakmnąć się łazience
- To dla niego pojechałaś wtedy do Polski?! Wcale nie do rodziców!
- Tak pojechałam do niego, bo mu to obiecałam kiedyś. Ale u rodziców też byłam
- Zdradziłaś mnie z nim ?!
- REUS!!
- TAK CZY NIE?!!!!
- NIE , nie mogłam ci tego zrobic tak jak ty kiedyś mi!!! - wykrzyczałam mu w twarz i uciekłam zakmnąć się łazience
_____
( W tym samym czasie)
- To chyba nie był dobry pomysł abym tu przyjechał
- To był dobry pomysł. Ona za tobą tęskni. Tylko że teraz..
- Nie jest sama?
- No właśnie...
- Ten blondyn to jej chłopak?
- Tak, z Marco są parą od zaledwie kilku dni. Wcześniej byli razem ale coś im nie wyszło, ale teraz są ze sobą szczęśliwi
- Fajnie, fajnie
- Nie cieszy cię to? Miałeś nadzieję że jest jeszcze szansa na to żebyście byli razem
- Odkąd wyjechała to mam nadzieję że kiedyś nadal będziemy razem, ale z każdym dniem dociera do mnie że to definitywny koniec.
- Ty ją kochasz?!
- To widać?
- A nie?
- Ale nie zniszczę jej życia. I chyba wrócę do Polski juz jutro
- A spotkanie? Wiesz jaka to dla ciebie szansa. Mógłbyś się rozwijać. Niemcy to nie Polska.
- Wiem, ale jak mam tu zostać i widywać ją każdego dnia? Może nie będę potrafił przejść obok niej bez żadnego gestu w jej stronę
- Zastanów się. Taka okazja może się nie powtórzyć..
***
"Nienawidziłem tego. Nie zamierzałem
mówić jej, że nie czuję się już ważny. To, czego pragnąłem, było
równoznaczne z prośbą, by ktoś cię kochał, lecz to nigdy nie działało."
***
______
Nie rozpisałam się... ale pokochałam tego bloga i nie chcę się z nim rozstawać ale nie chcę też tworzyć z niego "Mody na sukces" , choć już chyba tak to wygląda. To są już ostatnie rozdziały, więc niedługo koniec ;( Ale już pracuję nad kolejnym opowiadaniem i po zakończeniu tego opowiadania startuję z kolejnym .. mam nadzieję że Wam się spodoba tak jak to...
A i jeszcze jedno.. mam nadzieję ze nie macie mi za złe że wplątałam w to wszystko Koseckiego, bo dość sporo osób za nim nie przepada ...
Pozdrawiam
Pyśka ;**
PS: Borussia Dortmund- Malaga
to szykujemy się na wygraną BVB a później półfinał :D
PS: Borussia Dortmund- Malaga
to szykujemy się na wygraną BVB a później półfinał :D
ale sie namieszało, super rozdzial :) dawaj szybko nastepny :):)
OdpowiedzUsuńAle się dzieje :D
OdpowiedzUsuńAle to dobrze, dobrze :3
Borussia - Malaga Łuhuhuhu lepiej nie mogliśmy trafić :D
tak, lepiej trafić nie mogliśmy .;d Malaga jest spokojnie do pokonania .;)
OdpowiedzUsuńa rozdział świetny, dawaj kolejny. :)))) !!!
i zapraszam do mnie, juz dziś nowy rozdział http://trulululululululu.blogspot.com/
Świetny rozdział! <3
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny!
Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy ;)
Uwielbiam! <33 Szkoda że to już niedługo koniec, ale cóż.. Na pewno będę czytać twoje kolejne opowiadania :)
OdpowiedzUsuńA co do Malagi i Borussii, to nie powinniśmy ich ignorować ponieważ jakoś do tego 1/4 finału się dostali i na pewno pokażą na co ich stać.. Ale oczywiście kibicuję dalej BvB! ;D
Zajebisty! Czekam na następny!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :)
http://izakubastory.blogspot.com/2013/03/rozdzia-50.html
Fajnie, że jest Kosecki uwielbiam go : **
OdpowiedzUsuńświetny rozdział jak zawsze :)