niedziela, 10 marca 2013

Rozdział XXIV " Ukrywasz coś przede mną "

( Marco)

Siedziałem w kuchni w mieszkaniu Mario cały czas usiłując sobie przypomnieć co wczoraj zrobiłem.  A w dodatku te słowa Dagi, że sie nie gniewa i że usprawiedliwia mnie fakt iż byłem pijany. Z tych całych rozmysleń wyrwał mnie głos Mario:
- Ja pierdole. Głowa mi zaraz wybuchnie. Chyba za bardzo zaszaleliśmy wczorajszego wieczora.
- No chyba za bardzo. Mario a ty nie przypominasz sobie może co ja wczoraj zrobiłem?
- A co zrobiłeś?
- No nie wiem dlatego pytam ciebie
- Ale czemu myslisz ze coś zrobiłeś?
- Rano gadałem z Dagą i zapytałem czy wczoraj bardzo zaszaleliśmy.
- I co ci powiedziała?
- No właśnie nic. Tylko tyle że ja coś zrobiłem ale co to już nie powiedziała.
- No chyba nic strasznego nie nawyrabiałeś. Chociaż jak wróciliśmy ze sklepu to stałeś trzymajac ją za ręce, mało co jej nie pocałowałeś a w dodatku ona  miała na sobie tylko ręcznik. A co było wczesniej to ja juz nie wiem- jego słowa słowa wbiły mnie w krzesło
- COOO!? Powiedz że żartujesz!
- No niestety nie. Ale skoro nie dała ci w twarz to nic pewnie złego nie zrobiłes- miałem nadzieję ze tak własnie było

______

Myślałam że się dzisiaj wynudzę na uczelni. Siedziałam i udawałam że słucham w właściwie myślałam o wczorajszym wieczorze i o Marco. Powiedział że mnie kocha. Ale co z tego? Przecież był pijany. Ale podobno po pijanemu mówi się prawdę i to czego nie powiedziałoby się na trzeźwo. Nie wiedziałam co o tym wszystkim sądzić. Zajęcia się skończyły i udałam się do domu. Po drodze zrobiłam małe zakupy.
- Hej, jestem już- zawołałam od progu mieszkania
- Cześć Daguś- przywitał mnie i pocałował w policzek. Wziął ode mnie torby z zakupami i zaniósł do kuchni.
- To co robimy na obiad?- zapytałam
- Nie wiem na co masz ochotę- odparł i przyrządziłam z jego pomocą zapiekankę warzywną którą ze smakiem zjedliśmy
- Mogę cię o coś zapytać?- powiedział Mario dość nie pewnie
- No pytaj
- Chodzi o Marco. Rozmawialiśmy rano i podobno coś wczoraj zrobił. Coś głupiego tylko że nie pamięta co. Możesz mi powiedzieć?
- A to nic takiego- odparłam kończąc jeść
- Mi chyba możesz powiedzieć?
- Mogę, ale nie muszę.
- Przecież mówimy sobie wszystko.
- No właśnie Mario, wszystko. Wiesz o mnie więcej niż ja sama. Wiesz jaki mam rozmiar stanika, wiesz co mnie pociaga i co lubię w łóżku. Wiesz nawet kiedy mam okres! Może ja potzrebuję trochę intymności co ?- odparłam trochę wkurzona
- Między wami do czegoś doszło, prawda ?
- Goetze do cholery! Znowu zaczynasz?!
- Nie dobra. Przepraszam. Masz absolutna rację. Nie powinienem się tak wtrącać w twoje sprawy. Nie gniewaj się- powiedział i podszedł do mnie aby mnie przytulić- Martwię się o ciebie i dlatego tak się zachowuję.
- To się nie martw. Wiem co robię.- powiedziałam
- To może dzisiejsze popołudnie spędzimy razem, co ?- zaproponował a ja się zgodziłam bez wachania. Siedzieliśmy na kanapie obżerając się popcornem i oglądając filmy. Cały czas się wygłupialiśmy. Było tak jak dawniej.
- Chyba za dużo coli. Muszę iść do toalety- powiedział Mario i wstał a ja wybuchnęłam śmiechem. Usłyszałam że dzwoni jego telefon. Pomyślałam że to pewnie Marco bo oni bez siebie to ani chwili nie mogą wytzrymać. Już miałam złapać za telefon gdy wparował Mario, chwycił telefon i wyszedł do pokoju i się zamknął. Nie było go chyba z 15 minut.
- Ej, co to miało być?- zapytałam zaskoczona
- O co ci chodzi?- zapytał udając że nie wie o co mi chodzi
- Jak to o co ? Od kiedy wstydzisz się rozmawiać przez telefon przy mnie?
- Nie wstydzę się. Po prostu to coś ważnego.
- Tak? Co?
- Nie mogę ci jeszcze powiedzieć.
- Ukrywasz coś przede mną
- Nie ukrywam.
- To dlaczego mi nie powiesz?
- Bo nie mogę.
- Nie możesz? A ja myślałam że nie będziemy mieć przed sobą tajemnic- odpowiedziałam i poszłam zamykając się w sypialni. Nie mogłam tego zrozumieć. Mówilismy sobie o wszystkim a tu coś takiego. Miała to być kara za to że nie powiedziałam mu o Marco. Nie to nie to, pomyślałam. Ostatnio często się tak zachowuję. Coś musi byc na rzeczy. Może niedługo mi powie. Było już późno i zasnęłam.

Gdy sie ubudziłam Mario już nie było. Na stole w kuchni leżałam kartka od niego.

Musiałem pojechać do rodziców bo mnie prosili abym do nich przyjechał. Przepraszam za wczoraj. Jak wróce to pogadamy.

ps. Słodko wyglądasz jak śpisz ;)

                                                                                                                   Mario


Przeczytałam list i wyszło na to że dzisiejszy dzień spędzę sama. Zjadłam śniadanie, ubrałam się i wyszłam na miasto. Było nawet ciepło jak na tę porę roku. Obeszłam kilka galerii handlowych, kupiłam sobie mnóstwo nowych ubrań i nawet nie zauważyłam że była już 16.00. Postanowiłam wrócić do domu. Zastałam już Mario. Przygotował nawet coś do jedzenia.
- Daga, przepraszam za to co wczoraj .- powiedział wreczając mi bukiet czerwonych róż
- Mario, ty mnie nie przepraszaj, bo to nic nie daje. Mówisz przepraszam a później znowu robisz to samo- odparłam mówiąc co myślę. Zaniesłam kwiaty do salonu wstawiając w wazon z woda. Usłyszałam że dostałam sms'a. Chwyciłam torebkę aby znaleźć telefon. Wiadomość była od Marco.

Hej piękna. Masz plany na dziejszy wieczór? Bo jak nie to zapraszam cię do kina na premierę świetnego filmu, a potem może spacer po parku. Co ty na to?

Przeczytałam wiadomość uśmiechając się do telefonu. Mario cały czas mi się przyglądał. Nie miałam ochoty znowu się z nim kłócić. Odpisałam blondynowi:

Nie mam żadnych planów. Z wielką chęcią pójdę z tobą do kina i na spacer, pod warunkiem że będzie gorąca czekolada ;)

Nie musiałam długo czekać na odpowiedź:

Cieszę się bardzo. Obiecuję że będzie gorąca czekolada. Dla ciebie najlepsza w mieście. Za pół godziny czekam na ciebie pod blokiem. Do zobaczenia :)


Spojrzałam na zegar i była 18.30 a za pół godziny miał przyjść Marco. Postanowiłam się cieplej ubrać skoro mieliśmy iść na spacer, a na dworze zaczął pruszyć śnieg. Poszłam się przebrać. Po chwili weszłam do salonu żeby zabrać telefon.
- Wychodzisz gdzies?- zapytał Mario
- Tak idę do kina z Marco- odparłam ubierając kurtkę- Masz coś przeciwko?
- Nie, bawcie się dobrze- powiedział i poszedł do kuchni. 
Wyszłam przed blok gdzie czekał na mnie już Reus.
- Hej, slicznie wyglądasz taka pozwijana szalami- usmichnął sie
- Ej, nie śmiej się. Zimno jest
- No wiem.- powiedział i mnie objął i poszliśmy do kina. Film był naporawdę świetny. Poszliśmy na spacer. Usiadłam na ławce w parku a Marco poszedł po gorącą czekoladę dla nas tak jak mi obiecał. Po chwili wrócił z dwoma kubkami gorącego napoju i usiadł obok mnie.
- Mów co się dzieje
- Dlaczego myslisz że coś sie dzieje?
- Daga, znam cię. Mów.
- Chodzi o Mario. Nie wiem co się dzieje. Ostatnio cały czas się kłócimy. Nie podoba mu się to że spędzam czas z tobą, że z tobą rozmawiam. Zaczyna mnie to wkurzać. Już myślałam że wszystko będzie dobrze, to zadzwonił jakiś telefon. Poszedł się zamknąć i rozmawiał z 15 minut i nawet nie powiedział mi o co chodzi.
- No to faktycznie nie jest między wami ciekawie.
- Niestety nie.
- Daj mu czas. On tak ma czasami. Przejdzie mu.
- Mam nadzieję.
- A tak wogóle to chciałbym powrócić do pewnej sprawy która nie daje mi spokoju.
- A mianowicie.
- Powiesz mi w końcu co wtedy zrobiłem wieczorem?
- Dlaczego tak bardzo chcesz wiedzieć?
- Bo tak.
- Bo tak. Jako odpowiedź na każde pytanie.- zaśmiałam się- Powiedziałeś że mnie kochasz- zaczęłam się śmiać
- Z czego się śmiejesz?- zpytał zaskoczony moją reakcją
- No z tego co powiedziałeś. Rozbawiłeś mnie wtedy.
- Czym? Tym że powiedziałem że cię kocham?
- Tak. Przecież żartowałeś. Byłeś pijany.
- Powiedziałem prawdę- w tym momencie nie było mi już do śmiechu
- Jak to prawdę? Byłeś pijany, nie wiedziałeś co mówisz.
- Powiedziałem to czego nie odważyłbym się powiedzieć ci prosto w oczy- nie wiedziałam co powiedzieć. Zasoczył mnie tym co teraz powiedział
- Wracajmy co? Robi się późno i coraz chłodniej- starałam się wybrnąć z tej sytuacji. Nie prostestował i odprowadził mnie do domu. Gdy weszłam do mieszkania to mnie zamurowało. Światło było przygaszone, w tle leciała muzyka a na kanapie siedział Mario a na jego kolanach półnaga brunetka z którą się całował. Gdy mnie zobaczyli oboje momentalnie wstali. Dziewczyna narzuciła na siebie bluzę Mario, a ten podszedł do mnie:
- Daga, to nie tak jak myslisz. Wszystko ci wytłumaczę
- Wiesz co, ty już lepiej nic nie mów.- Poczułam że po policzku spływają mi łzy. Wybiegłam z mieszkania niewiedząc co mam ze sobą zrobić.

___________

Cos zaczyna się dziać ;) Trochę namieszałam pomiędzy Daga, Mario i Marco. Mam nadzieję ze nie macie mi tego za złe. Mam jednak nadzieję że się wam podoba. Wasze opinie piszcie w komentarzach, które bardzo mnie motywują do dalszego pisania. Jestem Wam za to bardzo wdzięczna.

Pozdrawiam moje kochane czytelniczki
Pyśka ;*

15 komentarzy:

  1. Bardzo mi szkoda Dagmary ! A ja już myślałam , że Gotze szykuje coś romantycznego , a tu takie coś ; /

    + zapraszam do siebie
    http://gotzeuska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieje że Mario jej to wszystko jakos wyjaaśni i będzie okeyyo... a tak wgl fajny rozdział
    Zapraszam do mnie http://tylkoborussiaciwglowie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. O fucking shit ! Zajebiście namieszałaś <3 Genialny rozdział :>
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zajeee fajne <33 mam nadzieję, że będzie z Marco *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. O nieee, Mario! :'(
    Biedna Daga :'(
    Ale Marco ja pocieszy!
    Rozdział świetny!

    Przy okazji zapraszam do mnie :) NOWY ROZDZIAŁ! Miły byłby tez komentarz :)
    http://izakubastory.blogspot.com/2013/03/rozdzia-48.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda :'( chociaż wolała bym żeby Daga byla z Marioo. Świetny rozdział ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. Łoooo. Powiem tak nie wiem jak ty to robisz,że masz taką wenę twórczą w ciągu jednego dnia potrafisz napisać 2-3 rozdziały. Podziw! A rozdział fantastyczny ! czekam na kolejne

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślałam ze będzie miedzy nią a Mario będzie już dobrze i będą razem. A tu on z inną, Marco jej znowu wyznaje miłość.:O

    OdpowiedzUsuń
  9. JEJU! Myślałam, że Mario będzie z Dagą!!!!!!!! :<

    OdpowiedzUsuń
  10. Daga ma być z Marco! :) Świetny rozdział ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam twój blog, pisz częściej !!! :)
    i zapraszam do mnie http://trulululululululu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. O jeju świetny rozdział *.*
    Nie, no super, robi się coraz ciekawiej :3

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejqu no znów Mario... ;/
    Rozdział świetny , czekam na kolejny ;)

    http://krok-w-strone-lepszego-zycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Daga musi być z MARCO ! <3 Błagam Cię o to. Niech będą znowu razem i już do końca ! <3 :D
    Świetny rozdział. ;D

    OdpowiedzUsuń